Jedni je kochają, inni ich nie tolerują… Ten wpis będzie oczywiście dla tych pierwszych 😉


 

Przez te kilka lat aktywnego udziału w projekcie Postcrossing uzbierałam całkiem pokaźną kolekcję pocztówek z tymi pięknymi futrzakami. Pocztówkowe kociaki przybyły do mnie głównie z Rosji, ale też z Niemiec i kilku zakątków Polski. Zapraszam do oglądania 🙂

 

Koty ze Wschodu

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Na początek jedna z moich absolutnie najulubieńszych kocich serii. Uwielbiam te koślawe, kolorowe, przesympatyczne rysunki. Poza tym to pocztówka sentymentalna, bo zapoczątkowała kilkuletnią znajomość z Rosjanką aż z Ałtaju.

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Z początku nie mogłam się przekonać do rysunków Alexeya Dolotova, ale gdy się im dobrze przyjrzałam, dostrzegłam niesamowite bogactwo szczegółów – widzicie tutaj myszkę łowiącą ryby? 😀

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Idealna pocztówka na dobranoc 🙂

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Jedyna w tym zestawieniu kocia pocztówka z Niemiec… ale od mieszkającej tam Rosjanki 😀

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

I wracam już do tej „właściwej” Rosji z serią Kotovasiya – jak uzbieram ją całą, to na bank stworzę z niej kolaż na ścianę 😀

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Ten rysunek sam w sobie byłby świetnym obrazem na ścianę do kuchni…

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Po czym można poznać, że to rosyjskie koty? 😉

 

Koty międzynarodowe

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Koty międzynarodowe – zamieszkałe w Paryżu, wydrukowane na Białorusi, a wysłane z Rosji 🙂

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Pozostając w temacie międzynarodowym: kot Japoński, też wydrukowany na Białorusi, a wysłany z Rosji 😉

 

A teraz Polska!

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

Czyli koci akcent w kapitalnej serii plakatów Ryszarda Kai. Polecam przyjrzeć się bliżej pracom tego pana, w bardzo ciekawy sposób przedstawiają polskie miasta i regiony 🙂

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota

W kocim zestawieniu nie mogło oczywiście zabraknąć flagowego sierściucha Pracowni Pocztówek, czyli Daily Cata! Niby „własnoręcznie drukowana”, a jednak znalezienie jej w skrzynce, pięknie wypisanej, oznaczkowanej i ostemplowanej, sprawiło mi masę radości 😀

 

I na tym zakończę dzisiejszy koci przegląd. Mam nadzieję, że pochwalicie się w komentarzach waszymi kocimi pocztówkami 🙂

 

Trzymajcie się ciepło i mrucząco!
Marta

 
Pracownia Pocztówek - Dzień Kota