Jeśli wysyłasz pocztówki nie tylko od święta i szukasz jakichś informacji na ich temat w Internecie, to najpewniej natknąłeś się kiedyś na termin postcrossing. Co to właściwie jest i czemu warto się tym bliżej zainteresować?


Wpis - Postcrossing 01

 

Postcrossing to, ujmując sprawę najprościej, wymiana pocztówek. Kiedy pierwszy raz usłyszałam to słowo, pomyślałam o bookcrossingu, czyli o wymianie książkowej – osoby, które miały niepotrzebne książki (albo po prostu te już przeczytane), zostawiały je w miejscach publicznych, by ktoś inny mógł z nich skorzystać. Informację o pozostawieniu lub znalezieniu książki można było wprowadzić do systemu na specjalnie do tego stworzonej stronie internetowej. Z pocztówkami rzecz ma się odrobinę inaczej, bo nie będziemy ich zostawiać byle gdzie na mieście 😉


Początki Postcrossingu


Projekt Postcrossing został stworzony przez portugalskiego studenta Paulo Magalhãesa. Paulo postanowił wymyślić sposób na to, by połączyć miłośników pocztówek z całego świata. I tak 14 lipca 2005 roku światło dzienne ujrzała strona postcrossing.com – portal, na którym każdy może się zarejestrować i rozpocząć przygodę z wysyłaniem i otrzymywaniem pocztówek z najdalszych nawet zakątków świata. Madagaskar, Argentyna, Nowa Zelandia, Botswana, kraje mniej i bardziej egzotyczne – niemal wszędzie znajdzie się choć kilka osób zainteresowanych postcrossingiem. Na dzień dzisiejszy społeczność portalu Postcrossing liczy ponad 650 tysięcy członków z 210 krajów. Polska jest w czołówce – zajmuje siódme miejsce. Przed nami są: Rosja, Tajwan, Chiny, USA, Niemcy i Holandia.


Liczba pocztówek, które przez ostatnie 11 lat wędrowały po świecie dzięki projektowi Postcrossing też robi wrażenie – jest to już ponad 38 milionów! Polska zamyka tutaj pierwszą dziesiątkę krajów, z których wyrusza w drogę najwięcej pocztówek. A jeżeli te liczby jeszcze Cię nie przekonują, to spójrzmy na ranking według użytkowników. Okazuje się, że najwięcej pocztówek otrzymał użytkownik z Niemiec. Jego kolekcja liczy teraz… 20657 pocztówek. Ponad dwadzieścia tysięcy! Dla mnie to jest niewyobrażalna ilość 😉


Wpis - Postcrossing 06

 

Dla kogo ten Postcrossing?


Wrzuciłam te liczby trochę po to, by pokazać, że ta „zabawa w pocztówki” może być naprawdę poważnym hobby. Swoją drogą jestem całkiem pewna, że jeśli dobrze poszukasz, to znajdziesz w swojej rodzinie lub u znajomych dziadka, który lubuje się w zbieraniu znaczków. On nie da sobie wmówić, że to niepoważne hobby, prawda? 😉 A może zaproponujesz mu przyłączenie się do projektu Postcrossing? Dziadek na pewno wysyłał kiedyś całkiem sporo pocztówek. Jeśli miałby sobie nie poradzić z rejestracją na portalu, to przecież ma Ciebie do pomocy 🙂 A wyobraź sobie, jaką będzie miał radość, gdy znajdzie w skrzynce pocztówkę, prawie jak za dawnych lat…


No dobrze, a dlaczego Postcrossing miałby spodobać się Tobie? Może, tak jak ja, od zawsze lubisz dostawać pocztówki, ale teraz nikt już się w to nie bawi, bo z wakacji wysyła się nie kartkę, a wiadomość ze zdjęciem na Facebooku? A może wręcz przeciwnie – do tej pory dostawałeś raptem kartkę na urodziny, a podoba Ci się pomysł takich analogowych życzeń? Może chciałbyś podróżować, ale na razie nie masz ku temu zbyt wielu możliwości? Postcrossing pozwoli Ci przybliżyć się odrobinę do poznawania innych miejsc i kultur – nie tylko dzięki zdjęciom na pocztówkach, ale też dzięki wiadomościom od mieszkańców dalekich krajów. And last but not least – poćwiczysz swój angielski, bo pocztówki będziesz wypisywał głównie w tym języku 🙂


Czego potrzebuję, by zacząć?


Całkiem niewiele: pocztówek, znaczków, długopisu i chwili wolnego czasu 🙂 I oczywiście jeszcze adresów osób, do których pocztówki mają powędrować. Te adresy będziesz mógł wylosować po zarejestrowaniu się na portalu Postcrossing – w kolejnym wpisie wyjaśnię krok po kroku jak to zrobić. Jeśli mieszkasz w dużym mieście, to pocztówki znajdziesz najprędzej w sklepach z pamiątkami. W Krakowie będą to głównie sklepiki przy ulicach Floriańskiej, Grodzkiej i Szewskiej. Niewielki wybór pocztówek zazwyczaj jest też w urzędach pocztowych. Na szczęście jest też Internet, a tam to już hulaj dusza 😉



Wpis - Postcrossing 08

 

Znaczki znajdziesz na poczcie (świetnie, jeśli w Twoim urzędzie jest okienko filatelistyczne), ale polecam zamawiać je ze sklepu internetowego Poczty Polskiej – takiego wyboru pięknych wzorów nie ma chyba w żadnej stacjonarnej placówce. Wysyłka jest darmowa od 50 zł, a znaczki przychodzą w świetnie zabezpieczonych kopertach.
Jak już się wkręcisz w wypisywanie kolejnych pocztówek, zaczniesz zapewne szukać ozdobników: wzorzystych taśm, naklejek, kolorowych markerów… A na wypisywaniu jednej pocztówki zejdzie Ci dobre pół godziny 😀 Ale niech Cię to nie onieśmiela – na początek naprawdę wystarczy kilka chwil i parę sympatycznych zdań, pozostawionych na pocztówce.


To jak, piszesz się na ten postcrossing? Jeśli tak, to wróć tu za tydzień – pokażę Ci, jak zarejestrować się na portalu Postcrossing 🙂